Czupel – szlak na najwyższy szczyt Beskidu Małego

Jak wejść na Czupel? Nie jest to problemem. Na reprezentanta Beskidu Małego w Koronie Gór Polski prowadzi kilka szlaków. Ja przedstawię jeden z nich. Czytaj uważnie, a unikniesz niespodzianek w trasie J

O Czuplu

Czupel ma 930 m n.p.m. i jest o metr (!) wyższy od Łamanej Skały. Starsze źródła to ten drugi wskazują jako najwyższy szczyt Beskidu Małego. Łamana Skała już jakiś czas temu oddała jednak to zaszczytne miano Czuplowi.

Czupel jest całkowicie zarośnięty lasem – a przynajmniej jego wierzchołek. Strudzeni turyści próżno będą szukać tutaj oszałamiających panoram. Zwinniejsi osobnicy mogą wspiąć się na spróchniały konar drzewa – dzięki temu dostrzegą zza koron drzew szczytu Beskidu Małego, Beskidu Śląskiego i Beskidu Żywieckiego.

Czupel zajmuje 1 miejsce na liście najwybitniejszych szczytów Beskidu Małego, i 11 wśród wszystkich polskich szczytów.

Czerwony szlak z Międzybrodzia Bialskiego

Czerwone znaki rozpoczynają się w niewielkim Międzybrodziu Bialskim. W jednym z tutejszych sklepów bez problemu znajdziesz pieczątkę potrzebną turyście do potwierdzenia odbycia szlaku. Szlak idzie kawałek przez miasto wzdłuż głównej drogi, po czym odbija się od niej i rozpoczyna strome podejście drogą gruntową o nazwie… Szlak. Jeszcze kawałek marszu dzieli nas od lasu – koniecznie obejrzyj się kilka razy za siebie na tym odcinku, a nawet zatrzymaj się i podziwiaj panoramę Międzybrodzia Bialskiego i wznoszących się nad nim szczytów.

Po wejściu w las szlak nie opuszcza go aż na wierzchołek. Zalesiony wierzchołek. Trasa jest dość długa i bardzo się dłuży. Zalecamy zająć czymś myśli – rozmową, słuchaniem muzyki lub podziwianiem przyrody. Istny raj dla amatora flory. Są tu drzewa i mech i drzewa.

Schronisko PTTK na Magurce Wilkowickiej

Jeśli ważne są dla Ciebie ładne widoki, to koniecznie po zdobyciu Czupla udaj się spacerem pół godziny do schroniska PTTK na Magurce Wilkowickiej. Z polany, na której się znajduje, roztacza się bardzo szeroka i ładna panorama. Jeszcze ładniejsze możemy podziwiać z licznych polan znajdujących się w okolicy schroniska. Przynajmniej częściowo tutejsze wrażenie pozwolą zabić niedosyt po rozczarowującym Czuplu.

A jak już jesteś na Magurce Wilkowickiej – wstąp koniecznie do tutejszego schroniska. Sam budynek jest co prawda brzydki i z zewnątrz i wewnątrz – ale na pewno jest specyficzny i warty odwiedzenia. Tutejsze specjały i gorąca czekolada przywrócą Ci nadwątlone siły.

I jak? Chętny na wyprawę do Beskidu Małego? Czupel czeka 😉